Menu

znajomi Nieznajomi

Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy. Blog Piotra Żurka.

Yana - własnoręcznie zbudowaną tratwą przez cieśninę Beringa

zur77

39521901_1998646200156467_6898478455ok40495166_2014504608570626_ok_

Pamiętacie Yanę? - spotkałem ją w Warszawie gdy zastanawiała się w jakim parku spać - czekała na wizę do USA -  planowała podróż dookoła świata bez użycia samolotu - jedna z czytelniczek bloga - Helena - przenocowała ją wtedy.

Z ręką na sercu kto z Was brał na poważnie Jej plany? Napisała mi że właśnie dotarła do Alaski - cieśninę Beringa pokonała na widocznej na zdjęciu tratwie - zbudowała ją samodzielnie wraz z towarzyszącym jej  przyjacielem.

Jak mi napisała plan jest taki : " z Moskwy do Czukotki, po tym do Alaski, przez Canade do Ameryki Polnocnej, Centralnej i Poludniowej, przez ocean do Afryki i juz do domu przez Europe, wszystko bez samolotow. Zobaczymy, co z tego bedzie mozliwe. "

 

Wywiad dla Wyborczej - Wędrówki z Norbertem

zur77

180829_1808_06esm180829_1807_04esm180829_1825_14esm1180829_1855_25esm1180829_1853_22esm1180829_1803_01esm180829_1828_17esm180829_1836_19esm1180829_1845_44_tt_oksm1180829_1855_29esm180829_1857_38esm1180829_1824_09esm1

  

180829_1942_82esm1180829_1935_72esm1180829_1905_50esm1180829_1942_79esm180829_1907_57esm1180829_1906_54esm1180829_2000_87esm1180829_2010_02esm180829_2007_95esm180829_2004_93esm1180829_2014_09esm1

Norbert Frątczak jest dziennikarzem Wyborcza Warszawa i postanowił zrobić materiał o mnie. O Norbrcie 2 rzeczy - po pierwsze nie używa dyktafonu tylko notatnik ( lubi zapisywać materiał już przefiltrowany przez swój umysł ), po drugie zawsze ma przy sobie  frisbee   :)

 Jak zwykle w takich wypadkach poszliśmy na spacer zobaczyć kogo uda się spotkać. Towarzyszyła nam Ala a na polach Mokotowskich dołączył fotograf Maciek - strzelił mi kilka fot wśród drzew.
 
Wpierw wpadliśmy na Małgorztę Chomont - dziewczynę która jakiś rok temu zachwyciła mnie opowieściami o Islandi -  opowiedziała nam o swych zdjęciach  i o tym że niedługo ma wystawę ( jak ktoś ma czas 8 września o 19 to link do wystawy tu:
wejście od ulicy Żytnia 50  )
 
Potem na polach ekipa ćwicząca Kung Fu( Mistrz trenuje od 10 lat )  , 4 dziewczyny z Psychologii na spotkaniu przed panieńskim - tu było zabawnie bo po pierwsze okazło się że i Norbert kończył psychologię a po drugie dziewczyny myślały że jest moim synem :)))
 
Dalej para grająca w niespotykaną odmianę badmintona - to tu wyszło ze Norbert zawsze ma przy sobie  frisbee - a zakończyliśmy podziwiając kurnik Doroty i głaszcząc kozy i psy
 
Co z tego wyszło zobaczyć będzie można jutro w piątkowym papierowym  wydaniu Gazety wyborczej - jestem bardzo ciekaw :)
 
----------------------
Jak ktoś nie wie kim jest Dorota zapraszam tu :
 
 
 

Alicja - Pierwszy Raz Tak Mocno :)

zur77

180802_1745_11_smt180802_1746_16__smt

Spieszy się gdzieś.

- Mogę Ci zrobić zdjęcie?

- Nie, wstydzę się.

- Robię takiego bloga o ludziach, zajrzyj.

- AAA to pan - pisał pan o moich znajomych, grali dla pana na gitarach, śmiało niech pan robi - trochę się wstydzę bo po raz pierwszy jestem tak mocno umalowana - idę do Teatru...

......

Szlam na spotkanie z przyjaciółka z klasy do teatru, wyczekiwana chwila przez całe wakacje. Spektakl był swietny, na podstawie horroru Stephena Kinga pt „Misery”. Byłam bardzo podekscytowana przed i właśnie wtedy spotkałam Pana:))

Gabi i Krzysiek - Plan Na Wieczór - Pierwsze Wspólne Puzzle

zur77

puzzle180723_1000_95_sm

 - Gdzie jedziecie?

- Kupić puzzle

- Na prezent?
- Nie sami będziemy układać, to nasz plan na wieczór
- Niezła fantazja, fajnie - układacie puzzle? Macie ich więcej w domu?
- Nie , te będą pierwsze, jeszcze wszystko przed nami :)
- Jak ułożycie podeślijcie jak wyszło.
- Ok
- Jak się poznaliście?
- Poznaliśmy się w grze Wizard 101

 

Godzina W - Karolina i Monika - Ponad Godzinę

zur77

180801_1712_60_t_sm

- Dlaczego przyszłyśmy? Żeby oddać hołd Powstańcom.

- Jesteście z Warszawy?

- Nie mieszkamy ponad godzinę o Warszawy.

- Czyli przyjechałyście tu specjalnie?

- Tak

Godzina W - Dzień z Tatą

zur77

180801_1707_43t_sm180801_1707_45_smt

- Dlaczego tu jesteś?
- Żeby z Tata spędzić dzień, zawsze przychodzimy
- Gdzie masz Tatę?
- Stoi z tyłu :)

Godzina W

zur77

180801_1701_01_oke_sm180801_1701_02e_ok_sm_2180801_1701_00e_ok_sm_2180801_1658_85e_sm180801_1700_95e_ok_sm180801_1701_05_oke_sm180801_1702_10_sme180801_1705_34e_ok_sm180801_1703_18e_ok_sm

Plan był inny - chciałem dotrzeć nad Wisłę by zobaczyć Godzinę W na Rzece - odcięło mnie tu - dobre miejsce by porozmawiać

 

Ada - Szczęśliwa - Szczęście to proces

zur77

20180724_171220a_sh_sm20180724_1719370_b_sm20180724_161227_sma

- Uśmiechałaś się, o czym myślałaś?

- Ze jest fajna pogoda, że jeszcze tyle fajnych rzeczy mogę zrobić.

- Dziś czy w ogóle, w życiu ?

- W życiu -  wiesz jestem szczęśliwa.

- O rzadkie - tylko czasami ludzie mi mówią że są szczęśliwi. Sam ich pytam o najszczęśliwsze chwile w życiu - lubię patrzeć na ich twarze gdy robią przegląd szczęśliwych wspomnień. Ale często słyszę iż nie było szczęśliwych chwil albo myślą że źle usłyszeli i dopytują się czy chodzi mi o najnieszczęśliwsze chwile. To smutne. Jaki jest przepis na szczęście?

- To trudne, to lata pracy żeby docenić to co się ma :) Moje szczęście to proces, rozumienie tego, że na wiele rzeczy i tak nie masz wpływu. Szczęście to akceptacja, wyciąganie wniosków i płynięcie z prądem. Wiadomo, że są zakręty, ale z prądem  łatwiej się skręca i wszystko dzieje się samo ��

Roxana - Trzydziesta szósta

zur77

180720_1018_34_t_sm180720_1014_28_smt

-Maluję. Zdawałam na ASP, dobrze mi szło, leciałam przez egzaminy jak na skrzydłach.

Jestem trzydziesta szósta.

Są 34 miejsca.

Nie mogę się otrząsnąć...

Ela Jachura - Kocha Kolor :) Czas by fotografować...

zur77

12585474_pajakkwietnik12623060_czasnamaliny12622584_kolorypolnychchabrow12634368_amatormalinelaj_e3de3cb670a4b462254363b4e485f7a1112652901_strzykwawakwariummorskimwgdyni12632426_krasnikipurpuraczki12647199_samotniewzycie1OLANDIAczp1MOTYLE2p1POLOWIECncp1MAKIpc1POLNE_1p1WIATRAKI1p1MOTYLE2018p180716_1124_272sm180716_1123_26a_sm12601113_wazkanadwkra1PAW

- Co fotografujesz?
- Głównie kwiaty i owady a ty?
- Ludzi

- Nie lubię fotografować ludzi, krzywią się, wstydzą  - źle wychodzę na zdjęciach,  nie rób mi zdjęć brzydko wyglądam - wolę moje rośliny - kocham kolor :)

- Jak się zaczęło?
- Mój Ojciec interesował się fotografią, zdjęcia wywoływał w łazience - jak wszyscy chyba wtedy.  Pierwszy aparat dostałam jak miałam 7 lat . Potem zwalniałam się z pracy żeby skoczyć do Łazienek szukać kwiatów - po pracy było już za ciemno. Teraz na emeryturze  dopiero mam czas by fotografować...
Więcej fot tu :

 

Sebastian Teusz - Tropy Przodka

zur77

171026_1843_77a_kadr_sm18555931_1532621083476747_3433601468422235636_n_2_sharp_1_ok_318555931_1532621083476747_3433601468422235636_n_2_sharp_1_ok

 Wraca z pokazu filmu w muzeum etnograficznym.

- O czym był film?

- Film dotyczył Szolc-Rogozińskiego, który był w Kamerunie na kilka lat przed moim przodkiem, którego bigrafię staram się spisać.

- Jak coś będziesz miał daj znać

------------

Minęło 9 miesięcy - odezwał się:

- W tym tygodniu wrzuciłem jego biogram na wiki.

O moim przodku dowiedziałem się zupełnie przypadkiem trzy lata temu z facebooka. Dziennikarz z
Złotowa pisał o pewnym Teuszu, który był w Afryce i odkrył delfina. Tylko tyle. Zacząłem
poszukiwania, głównie przez Internet. Dowiedziałem się, ze rzeczywiście doszło do takiej wyprawy, co
więcej Eduard odkrył jeszcze kilkanaście innych gatunków roślin, które nazwał naszym nazwiskiem.
Miał bardzo ciekawy życiorys. Kiedy pracował w ogrodzie botanicznym w Berlinie otrzymał
propozycję zbadania rzeki Kuango na pograniczu Angoli. Na miejscu został zakładnikiem ludu Bayaka,
ale traktowano go jako gościa. W 1881 roku podpisał trzyletni kontrakt z belgami w Kongo gdzie
zajmował się głównie rolnictwem a po jego wygaśnięciu był dyrektorem plantacji w Kamerunie.
Kiedy się spotkaliśmy wracałem z pokazu filmu „Królowie, palawary i zapomniany odkrywca” w
państwowym Muzeum Etnograficznym.

- Skąd masz fotę przodka?

- Z książki Eugena Zintgraffa  Jest na http://archiv.org/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Julius_Eduard_Teusz

 

 

Lekcje u Doroty - Zaproszenie Do Odwiedzin :)

zur77

180420_1920_92_dor_xxsm180420_1929_44_dor_xxsm180416_2011_29t_xxsm180416_1956_11t___xxsm180420_1926_19_dor_xxsm180420_1917_46_dor_xxsm180420_1935_23_dor_xxsm180420_1944_82_dorxxsm180420_1936_78_dor_xxsm180420_1935_37_dor_xxsm

Dorota żyje na opuszczonych działkach, ma sporo zwierząt i chciałaby się dzielić wiedzą na temat ich hodowli.

- Chciałabym poświecić bezpłatnie 2 godziny w Soboty, miedzy 10 a 12 aby uczyć i pokazywać ludziom jak hodować zwierzęta i drób naturalnie. Może uda się w kimś zaszczepić tą pożyteczną pasje?

Dorotę można odwiedzać, zbiórka przy poczcie na ul Melomanów 10, można przyprowadzić dzieci, znajomych  i rodziny :)

Są psy, kury, indyk, króliki i oczywiście kozy - jest co głaskać, karmić czy doić:)

Zapraszam - tel do Doroty : 500 506 995 - poproszę o zgłaszanie się telefonicznie

tu na fejsie:

https://www.facebook.com/Nieznajomi/posts/1746000122151433

----------------------------

Poprzednie Wpisy O Dorocie:

http://nieznajomi.blox.pl/2018/04/Dorota-Produkowac-Tlen-Oraz-Jest-Miejsce-Do.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/12/Doreczyciele-Sw-Mikolaja-Dorota-Podzielic-sie-z.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/11/Magda-i-Kaja-Zwiadowcy-Sw-Mikolaja-Szlachetna.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/10/Dorota-Pozegnanie-Koziolka.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/10/Dorota-Okrazona-Osaczona-Ograbiona.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-1.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-2.html

 

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-3-Nocne.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-4.html

 

Wpisy o miejscu gdzie mieszka:

 

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Pajecza-Ostoja.html

 

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Domek-Muminkow.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Palac-Szecherezady.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Rosliny.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Pasiasty-Ostatni.html

Beti - Przewiduje przyszłość

zur77

180626_1813_38_beti_2_

Projekt bardzo piękny! No, dobra - o sobie...?
Pracuję w wieży Orthank ;):
 
Tak śpiewam:
 
A tak rysuje moja córka:
 
Czasami przewiduję przyszłość. Albo może raczej wyczuwam energię? Nie jestem pewna, jeszcze się tego uczę ��
 
Widziałam  jeden art na WP o Tobie - poruszyły mnie zwłaszcza rozmowy z bezdomnymi. Ty robisz im zdjęcia, ja kiedyś pisałam o nich pracę licencjacką...
- Na jaki temat?
To była monografia Schroniska św. Brata Alberta. Miałam być pracownikiem socjalnym...
 

- Co udało Ci się przewidzieć?

- Najdziwniejszy przypadek miał miejsce jeszcze w czasach liceum. Zakochana byłam wówczas po uszy w koledze z tej samej klasy. Kiedyś wyrecytował mi wiersz Tuwima pt. "Sen złotowłosej dziewczynki". W tekście kilkakrotnie powtarza się fraza: "pomarańcze i mandarynki".

Codziennie wracał do domu pociągiem, ze stacji sąsiadującej z osiedlem, na którym mieszkała moja przyjaciółka. Nie wiedziałam, w jakich godzinach jeżdżą te pociągi (co istotne dla tej historii).

Mieszkałam wówczas w Śródmieściu, a przyjaciółka na Ochocie.

Pewnego popołudnia wybrałam się do niej z wizytą.
 
Kiedy wyszłam z domu, w drodze do tramwaju - w pewnym momencie zakiełkowała mi w głowie bardzo konkretna, intensywna wizja: on stoi na peronie i czeka na pociąg, ja idę przez peron po przeciwnej stronie torów (tędy właśnie prowadziła droga z tramwaju do domu przyjaciółki), dostrzegam go, zatrzymuję się i... rzucam do niego mandarynkę, ponad torami.
 
Uśmiechnęłam się na samą myśl, po czym... w drodze do tramwaju natknęłam się na stoisko z owocami.
Zgadniesz, co wydarzyło się pół godziny później? ��
 
- Kupiłas mandarynki a on tam stał - złapał?
- Złapał. Wszystko identycznie...
 
- Niezły talent czy było coś jeszcze? 
- Było jeszcze kilka epizodów, ostatni kilka tygodni temu.
Moja szefowa siedzi przy swoim biurku, naprzeciwko mnie. W pewnym momencie pytam ją: "czy wiesz może, kiedy dowiemy się czegoś na temat utraty opieki medycznej w firmie X"?
"Nie mam pojęcia" - odpowiada Marta. I kilkadziesiąt sekund później: "właśnie maila o tym dostałam, w tej chwili ☺".
Ja: "oho, jesteś świadkiem - czy powinnam to sobie dopisać do CV ☺?".
Marta: "może lepiej nie, bo mogłoby odstraszać... ��".
 
 
 
 

Angelika i Daniel - Wszędzie :)

zur77

180611_1617_52tsm180611_1654_59_z_pieskamism180611_1524_87sm180611_1616_50tsm180611_1621_62tsm180611_1621_61tsm180611_1633_22_tsm

Dom Rybaka, mega wysoka wieża we Władysławowie z fantastycznym widokiem. Schodząc mijam parę z  2 psiakami - pewnikiem niecodzienny widok na wieży.

- Wszędzie z Wami podróżują?

- Wszędzie !

Różnica

zur77

180619_1925_69__okt_sm

- Gdzie byliście?

- Kibicowaliśmy na Narodowym?

- Co trzeba zrobić żeby tam kibicować?

- Kupić w necie bilety, 3 klasy cenowe

- Co teraz?

- Picca

--------------------------

Tak było po pierwszej przegranej, wczoraj wyglądało to inaczej - smutne metro pełne smutnych ludzi z pościeranymi, rozmazanymi flagami na policzkach .

 

Ula - Wachlarz Na Upał

zur77

180621_1118_55_ok_sm180621_1118_57_sm180621_1118_56_sm

- Mało kto używa dziś wachlarzy, szkoda, to takie praktyczne, sam spróbuj...

Próbuję, jest autentycznie chłodniej 

- Działa :), skąd jest?

- Z Uzbekistanu

- Czym się zajmujesz?

- Modą

Wynik

zur77

180619_1924_66_t_sm

- Wyglądacie na takich co wiedzą jaki jest wynik meczu

- 1 do 2

- Dla?

-Senegalu

Karol Stępkowski - Lepiej Dawać Niż Brać

zur77

180614_1413_55_stpkowski_fota_t_ok_sm

 
Dużo rozmawiamy, Karol to nieprzebrana skarbnica rozmaitych historii i anegdot.

Pytam o jakąś ogólna zasadę do kierowania się nią w życiu.

- Profesor Erich Froom w książce "O sztuce miłości " napisał : Lepiej dawać niż brać  -  tego próbuję się trzymać...

Ku Szwecji - Dla p Piotra jeszcze raz :)

zur77

180606_2134_25_tsm180606_2134_27_tsm180606_2134_30_tsm180606_2134_35_tsm180606_2134_31_tsm180606_2134_36tsm180606_2134_39tsm180606_2134_48tsm180606_2134_37tsm180606_2134_34tsm180606_2134_32_tsm180606_2134_45tsm180606_2134_33_tsm180606_2134_38tsm180606_2134_49tsm180606_2135_60tsm180606_2134_53tsm180606_2135_62tsm180606_2134_55tsm180606_2135_66tsm180606_2135_64tsm

Niczym młodzi bogowie nie zważając na lodowatą wodę wbiegają do morza - widzę to z daleka, podchodzę

- Eeee, dalibyście radę zrobić to jeszcze raz?

- Ryzykowny pomysł - mówi jeden

- Jak pan ma na imię ? - pyta drugi

- Piotr

-No chłopaki, dla pana Piotra dacie radę jeszcze raz?

- Damy ! -

i wbiegli a ja nie zmarnowałem ich poświęcenia :)

-------

3 Liceum Ogólnokształcące w Ostrowie Wielkopolskim, druga klasa liceum, profile Matematyczno-geograficzny i Biologiczno-Sportowy. 

Pomysł z wbiegnięciem do wody był spontaniczny, któryś z chłopaków rzucił hasło: „A może by tak na pożegnanie dnia wbiec do morza?”, każdy z nas uznał to za dobry pomysł i tak to się wydarzyło. 
Lub jak to stwierdził kolega Wojciech „jesteśmy po prostu świry”. 

 

© znajomi Nieznajomi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci