Menu

znajomi Nieznajomi

Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy. Blog Piotra Żurka.

Lokacja - Spustoszona Kraina - Enklawa Doroty 1

zur77

170411_0854_59t170411_0841_11170411_0850_43t170411_0848_24170411_0849_30170411_0850_39170411_0845_20x170411_0849_33170411_0851_49t__x

 Dorota jest bezdomną która sama własnoręcznie zbudowała sobie dom. Wpierw wysprzątała teren ze śmieci i gruzu, potem kawałek po kawałku zwoziła na rowerze okna i drzwi - podstawowy budulec - z niego postawiła ściany. Duży dach kryty folią i rynny - odprowadzają wodę do beczek - Wody nie ma nigdzie w pobliżu, deszczówka jest bardzo cenna. Drewniany konik stawiany nocą w przejściu robi za psa, agresywne gęsi są drugą linią obrony. Całość niedługo pójdzie pod walec. To będzie kolejny raz gdy Dorota straci wszystko...

Lokacja - Spustoszona Kraina - Domek Muminków

zur77

170407_0832_16t170407_0832_19t170408_1751_76170408_1736_03170410_0837_21at170407_0836_43at170408_1730_80ta

Fantastyczne wrażenie zrobił na mnie domek Muminków - kaflowy piec, piwnica i niesamowita latarnia morska na górze - jakie wspaniałe pomieszczenie na spotkanie z przyjaciółmi gdy z tego samego miejsca można było obejrzeć zachód i wschód słońca :) Otoczony pachnącymi świerkami jak można wnioskować po pieńkach - Bajka

Lokacja - Spustoszona Kraina - Pajęcza Ostoja

zur77

170407_0811_45tx170407_0805_04tx170407_0811_44a170407_0810_40a

170407_0757_27xat

Czuję się jak stalker wędrujący po Strefie z "Pikniku na skraju drogi" Strugackich - każdy krok ostrożny ( sporym zagrożeniem są deski z gwoździami na sztorc - czekają tylko by na nie stąpnąć) - każdy budynek inny, ten jest jednym wielkim pajęczym gniazdem...

Lokacja - Spustoszona Kraina - Pasiasty Ostatni Mohikanin

zur77

170407_0818_14tx170407_0817_99tx170407_0815_75tx170407_0754_06t_x170410_0829_88t170407_0816_78xt170407_0759_63xt20170410_081822_x170407_0812_46tx170410_0833_07at

 170410_0826_68taOprócz ludzi dostrzegam czasem niesamowite miejsca-  pozwólcie ze  jedno z nich Wam pokaże.  Widok był porażający - w miejscu gdzie od lat była nieprzebyta dżungla nagle wszystko wycięto - las pniaków pomiędzy którymi wschodzą paprocie by usmażyć się w słońcu. Po zniknięciu zarośli ujawniły się   ukryte w nich do tej pory budowle - ślady dawnej cywilizacji która przed laty kwitła na tych terenach. Niektóre jak np Pasiasty Ostatni Mochikanin wydają się nietknięte zębem czasu -( uwaga na śmiertelną pułapkę - brak klapy od piwnicy, dziura przykryta cienką dyktą)
Inne chylą się ku upadkowi...

Pomysł Stefana - Spotkanie

zur77

170401_1717_08t170401_1719_19t170401_1722_31t

Pomysł Stefana - spotkanie :)

Spora grupa pod cytadelą , grill, zabawa
- Jesteście jedną klasą?
- Nie, znamy się z różnych miejsc
- To jak udało Wam się spotkać?
- Stefan to wymyślił, rzucił hasło na fejsie i już

 

Anna - Kocham jazde autobusem - a najbardziej przegubem. Czuje sie wtedy wolna.

zur77

150818_1927_61a150818_1928_72t150818_1929_81t150818_1929_76t150818_1931_95at150818_1931_99a

- Jak to jest prowadzić autobus gdy się jest kobietą?

- Prowadzic autobus jako kobieta...?? Nie ma nic przyjemniejszego. Czasem pasazerowie sie zachwycaja...mowia ze nigdy nie jechali z kierowca ktory tak delikatnie prowadzi....�� a tymczasem prawda jest taka ze wszystko zalezy od autobusu ( nie od kierowcy). Autobus ma czasem takie hamulce ze nawet najbardziej doświadczony kierowca nie jest w stanie zahamowac bez szarpniecia...( to wynika z konstrukcji hamulcow i doboru silnika do masy).

A niczego nie swiadomi pasazerowie mowia: jak on jezdzi?.. a jak szarpie...???
Praca kierowcy to bardzo ciężki kawałek chleba ale trzeba to lubić..
- Jak to się stało ze jeździsz autobusem?
 
Dawno temu miałam kolegę, który zaraził mnie jazdą autobusem �� poza tym z tego co mi wiadomo umiejętność tę dostałam w genach - mój dziadek był kierowcą autobusu ����
Kocham jazdę autobusem - najbardziej przegubem. Czuję się wtedy wolna. To fantastyczne uczucie ��

--------
- Kierowcą autobusu jestem od 5lat. Nie pracowałam jednak cały czas, ponieważ mialam przerwę na pracę jako instruktorka nauki jazdy.
Teraz pracuję od 2lat bez przerwy - coś jednak ciągnie do tych większych pojazdów :)
Do pracy przychodzę z przyjmnością, a nie dlatego że muszę. Kiedy prowadzę autobus czuję jakąs niewyobrażalną siłę i wolność.
Czasem jak to w każdej pracy zdarzają się też niezbyt przyjemne sytuacje: ktoś niesłusznie ma do Ciebie pretensje że już 40min czeka na przystanku i dopiero teraz autobus przyjechał. Tymczasem pasażerowie stojący na przystanku z wielu rzeczy po prostu nie zdają sobie sprawy. Nie mają pojęcia że w pewnych godzinach korki są  nie do przeskoczenia. Nie mają pojęcia, że czekając na każdego dobiegającego pasażera i powtórnie otwierając drzwi - każdorazowo opóźniasz swój przejazd ( czemu do maszynisty jak metro ucieknie pretensji nie mają...). I wreszcie nie mają pojęcia że nie jednokrotnie kierowca jeździ 6 godzin non- stop nie mając czasu nawet na wizytę w toalecie.  Na szczęście ustawodawca wymusza zrobienie bezwzględnej 15 minutowej przerwy po 6 godzinach ciągłego prowadzenia pojazdu.
Zdarzają się też i pochwały-  ja osobiście nie raz słyszałam komplementy: jak ta pani delikatnie prowadzi, nie szarpie :)
Czasem jak poczekasz na dobiegającego starszego dziadka który wsiądzie ostatnimi drzwiami, przejdzie przez całe 18m Twojego autobusu aby Ci podziękować i jeszcze w dowód wdzięczności poczęstuje Cię jabłuszkiem.
Niezwykle przyjemne są też sytuacje kiedy wysiada rodzic z małym dzieckiem i to dziecko wysiadając macha rączką :)
Nie mniej jednak praca kierowcy autobusu jest bardzo ciężka. Nie raz na dosłownie na cm musimy przeciskać się pomiędzy źle zaparkowanymi autami. Musimy być też niezwykle odpowiedzialni i mieć oczy dookoła głowy-   zawodowy kierowca musi przewidywać reakcje innych kierujących i za nich myśleć.
Ale podsumowując- kocham tę pracę :)
 
- Czy dużo jest kobiet kierowców? Jak reagują koledzy z zajezdni? Nie byli zdziwieni, zazdrośni czy coś, a może odwrotnie?
- Kobiet kierowców jest już ponad setka.
Koledzy z zajezdni? - chyba coraz częściej widok kobiety za kierownicą ich już nie dziwi. Większość z nich poprostu traktują kobiety na równi z mężczyznami. Nie mamy żadnej taryfy ulgowej i nie chcemy mieć. To my wybrałyśmy ten zawód i nikt nas do tego nie zmuszał.
Zdarzają się jednak czasem sytuacje, kiedy na przerwie podchodzi do Ciebie kolega z innej zajezdni i mówi: to takie kobiety u nas pracują???
Raczej częściej się zdarza że podziwiają nas kierowcy z mniejszych aut đ
- Najmilsza sytuacja jak Ci się przydarzyła?
- Najmilsza sytuacja? - prowadziłam autobus 197. Na którymś z przystanku wsiadło starsze małżeństwo. Po paru minutach jazdy ze mną zaczęli głośno między sobą rozmawiać, że przez całe swoje życie tak im się przyjemnie nie jechało autobusem. Po paru chwilach już pół autobusu wychwalało jal delikatnie prowadzę. Mówili źe inni kierowcy tak szarpią a kobieta to tak z wyczuciem đ    wychodząc poczęstowali mnie jabłuszkiem. Dwa przystanki dalej wsiadły dwie starsze panie, które również miały podobne odczucia z jazdy ze mną. Czułam się wtedy wspaniale - taka doceniona

- Powiem Ci że i ja poszedłem zobaczyć kto prowadzi tak łagodnie i stąd zdjęcia :)  
 

 

Natalia - Zawsze odmachuje dzieciom :)

zur77

17807154_10155258827069489_906402302_n1170403_1702_76t170403_1701_67170403_1702_75t170403_1700_52qtLubię gdy rozmowa zaczyna się w ten sposób:

- znajomi Nieznajomi - znam bloga, pytaj :)

------------

- Jak to jest być kobietą na motorze?

- Nie pisze się motor tylko motocykl - motor ma kosiarka �� To jest mój pierwszy motocykl, mam nadzieję, że nie ostatni �� jest i szybki i zarazem lekki, bo gdyby doszło co do czego, to wiem, że te 200kg umiem podnieść. Motocyklistki chyba są "grzeczniejsze" w mieście, ale codziennie odbywam swoje slalomy w korkach. Na światłach lubię jak machają do mnie dzieciaki, w tym dziewczynki- zawsze staram się odmachać �� zdarzają się oczywiście chłopaki, które chcą się ze mną ścigać... Ale o ile nie jest to inny motocykl- nie ma szans ��
Z babskiej strony trudno jest czasem zadbać o makijaż, strój czy fryzurę(bo kask, bo strój ochronny), ale "robię co mogę" ��

- Szkoda że nie miałem przy sobie córki - zawsze pokazuje jej że dziewczyny mogą wszystko ��, co robisz normalnie?

- Przez 7 lat prowadziłam firmę, współpracowalam z TVP, TVN, wieloma korporacjami... Zawsze pracowałam "za dużo", nie szanując ani swojego zdrowia ani czasu prywatnego, dlatego przeszłam "na etat", dalej studiuje, czas pokaże co dalej ��  Bardzo sobie cenię obecny św spokój  i że nie muszę oglądać obecnych "Wiadomości", chociaż strasznie tęsknię za swoją starą ekipą przed "dobrą zmianą"

- Gdybym miała prowadzić bloga, to takiego jak Ty - z wszystkich podróży do Azji najlepiej wspominam historie poznanych ludzi, z wieloma trzymam kontakt do dziś �� kiedyś chciałabym napisać książkę, dlatego nad swoimi opowieściami z podróży stawiam copyright ��

- Co rodzice na twój motor?

- Rodzice przywykli do moich dziwnych pomysłów - jak zdałam maturę wyjechałam do UK na studia, potem do USA.

 Jak miałam 21lat już miałam spakowany plecak do Indii, sama...
 A potem już poszło-Nepal, Butan, Birma.
 
- Tak naprawdę pierwszym wrogiem motocykla jest mój narzeczony ��  Motocyklistki się podobają dopóki to nie Ty się musisz martwić, czy wróci cała i zdrowa do domu ��

Mega spotkanie fotografów cz3 - Leszek Wyrzykowski

zur77

17820485_1404159869606011_1590370173_o170404_1746_85a1

A to wszystko przed miejscem gdzie stacjonuje Leszek - poznaliście go już - spec od fotografii otworkowej. Miał przy sobie Otworkowca - przerobionego Ami ale niestety bez kliszy - szkoda, mógł zrobić fotę:

Fotograf fotografujący fotografującego fotografa fotografującego fotografującego fotografa :)

170404_1749_06t1170404_1749_01t1

 o Leszku tu:

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Leszek-Wyrzykowski-Otworki-Siedmiootworkowiec.html

https://pl-pl.facebook.com/otworki/

http://pinhole.crevado.com

https://pinolesz.wordpress.com/ami-pinhole/

 

 

Mega spotkanie fotografów cz2 - Tomasz Domagała - Fotograf fotografujący fotografującego fotografa :)

zur77

17820475_1404159889606009_1080621022_o17797486_1404159852939346_220394228_o170404_1748_00t170404_1750_27t

Niespodziewanie wpadł na nas Tomek Domagała ( www.everydaywarsaw.com)  - obśmialiśmy się z tego przypadku - Tomasz - legenda fotografii ulicznej -  mógł zrobić słynne zdjęcie :

Fotograf fotografujący fotografującego fotografa :)

Prace Tomasza tu:

www.everydaywarsaw.com
https://www.facebook.com/Everyday.Warsaw/

https://www.facebook.com/Domafix

Tu można zostać patronem Tomasza i wspomóc go w jego dokumentowaniu Warszawy:

https://patronite.pl/EverydayWarsaw

Mega spotkanie fotografów cz1 - Tomek Sikora

zur77

170404_1743_70t170404_1723_13t170404_1732_34t170404_1734_43t170404_1727_16t

Wpada na mnie przy Palmie

- Gdzie idziesz ?

- Tam gdzie ty  - w miejsce gdzie jest dużo ludzi :)

Idziemy, zaczepiam ludzi, Tomek filmuje - musi przetestować 3 aparaty pod względem kręcenia z ręki - będzie robił film o człowieku którego przez życie prowadzi piłka - sam jestem ciekaw :)

- Czemu masz taki poklejony aparat? - pyta nagle

- Z wielu powodów - np. masę ludzi mnie tym pytaniem zaczepia i już mam nawiązany pierwszy kontakt - śmiejemy się :)

- No tak są już oswojeni.

- To osłona na obiektyw - Czasem  fotografuję lecąc takim małym samolotem - pilot siedzi obok i jest tam bardzo ciasno - samolot to dolnopłat, więc żeby dobrze zobaczyć coś na ziemi musimy wejść w zakręt - wtedy skrzydło idzie w dół a ja mam jakieś 5 - 7  sekund na zdjęcia - kompletnie nie widzę wtedy plexi kabiny i już raz wytłukłem obiektyw ...

http://www.tomeksikora.eu/

Tomek Sikora

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,16820226,Tomek_Sikora__Fotografowanie_polega_na_tym__ze_musze.html

Leszek Wyrzykowski - Otworki - Siedmiootworkowiec :)

zur77

170404_1732_35t

DSC01373DSC01372DSC01374wvIMG_20170327_0008170404_1746_85a

Dziwnym splotem zdarzeń o których będzie w następnym wpisie poznałem Leszka - speca od fotografii otworkowej - często można go spotkać na Chmielnej, tam też można kupić jego prace :)

- Cześć Piotrku

Bardzo miło się poznać tak znienacka. Od razu się ożywiłem widząc kolegów z aparatami.

Fotografuję aparatami otworkowymi od kilku lat, najczęściej na otworkowca przerabiam średni format. Aparaty typu Ami czy Druh (link do budowy ami końcowy z podanych). Ostatnio zrobiłem siedmiootworkowca z puszki po Jacku Danielsie i to jest testowy pierwszy film na nim. Średni format panorama 6x21, wychodzą 3 klatki na filmie : ), Jedna klatka udana nawet bardzo i spotkaliśmy się właśnie kiedy miałem ją odebraną z labu. Teraz już się oprawia w passe-partout. O fotografii otworkowej nie będę się zbytnio rozpisywał, w internetach jest sporo informacji na ten temat, resztę trzeba sobie wypraktykować, i wg mnie to jest najważniejsze bo zbliża do pasji, jeśli lubisz fotografię to jest etap, który trzeba przejść stając się bogatszym o szereg doświadczeń, lub dalej odkrywać tajemnicze piękno camery obscury tak jak ja to robię. Do miłego zobaczenia gdzieś na mieście : )

 

pozdrawiam

Leszek

https://pl-pl.facebook.com/otworki/

http://pinhole.crevado.com

https://pinolesz.wordpress.com/ami-pinhole/

 

Ania, Mirek,Henio - odnalezieni :) - Taka Karma :) - Biegające Małżeństwo

zur77

170326_0959_37ttt1

Apel był krótki:

"Minęli mnie w pędzie uśmiechając się pięknie - dzieciątko śpi smacznie - jesteście w stanie ich znaleźć? Biegacze udostępnijcie, niech do mnie napiszą, chętnie dowiem się o nich coś więcej..."

Jesteście niesamowici -  znaleźliście Ich w kilka godzin ( Mart Mart Dzięki ! ) Poznajcie Anie, Mirka i Henia

- Jesteśmy Ania i Mirek. Biegające małżeństwo z nieco ponad 3 letnim stażem. Dzieciątko w wózku to Henio -  dopiero skończył 10 miesięcy i właśnie biegnie swój drugi w życiu półmaraton. Pierwszy -  tydzień wcześniej w Wiedniu  -  ku uciesze rodziców przespał. Na co dzień mieszkamy w Chorzowie ale weekendy rzadko spędzamy w domu. Na ogół biegamy. Czasem w pobliżu nie rzadko na drugim krańcu Polski, czasami zagranicą. Jeśli planujemy jakiś wyjazd w pierwszej kolejności sprawdzamy imprezy biegowe w
pobliżu. Jeszcze zanim urodził się Henio biegaliśmy w Rzymie, Pradze, Walencji, Atenach, Wenecji, Budapeszcie. W Polsce przebiegliśmy przez Żywiec, Kraków, Nowy Sącz, Częstochowę, Opole, Wrocław, Warszawę, Białystok, Piłę, Toruń... nad morzem nas jeszcze nie było :) I choć dziecko przewraca świat do góry nogami wyznajemy zasadę chcieć to móc - z Heniem już byliśmy w Lizbonie i w Wiedniu. Ostatnio nawet we trójkę byliśmy na 12 godzinnym biegu podziemnym w Bochni! Gdy nie biegamy pracujemy,
podróżujemy lub właśnie jakąś podróż planujemy. Walizka Mirka na ogół nigdy nie jest do końca rozpakowana... 

Nasze poczynania w wolnej chwili (hahaha!) dokumentuję na blogu http://takakarma.manifo.com

Ps. Karma - dla wtajemniczonych - ksywka od panieńskiego nazwiska nadana jeszcze w czasach liceum,  dla niewtajemniczonych - i tę wersję wolę - bo jestem dobrą karmą mojego męża.

Pozdrawiamy!

Elena - wierzyć w siebie :)

zur77

170401_2137_19a170401_2137_25t

 Jest z przyjaciółmi, sama zaczepia mnie o zdjęcie :)

- Interesuje się psychologią, malowanie. Lubie sport.  Lubię podróżować. Chcę mieć swoją restaurację. Najważniejszą rzeczą w życiu jest wierzyć w siebie! 

Nati Agati - Przyjaciółki

zur77

170328_0845_84t_ok

- Mieszkamy w Warszawie od półtora roku. Pochodzimy z Lidzbarka Warmińskiego, to małe miasto, ale urocze. Przyjaźnimy się od 11 lat i jesteśmy już jak siostry. Teraz wszystko robimy razem - mieszkamy, uczymy się, robimy zakupy i imprezujemy. Ciągle poznajemy nowych ludzi i ciągle nam mało :)

Czarek - DJ. Czar - Drugie życie :)

zur77

170330_1331_23170330_1330_22Siedzi na recepcji, mijam go prawie co dzień.

- Co robisz poza tym?

- Uwielbiam muzykę, jestem didżejem

- Powaga?!

- Powaga, wpadnij to zobaczysz :)

© znajomi Nieznajomi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci