Menu

znajomi Nieznajomi

Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy. Blog Piotra Żurka.

Aneta i Aga - Duże Trasy Z Dużymi Plecakami - Rada

zur77

21430058_1717424978269608_3264918602080819643_n21433059_1717425091602930_5642222809953465488_n21430638_1717424841602955_3769668381011415423_n21463356_1717424878269618_7813616556926770211_n21463115_1717425041602935_1139117421274916285_n21430506_1717424798269626_6224891067154581757_n21558719_1717424941602945_6708318459721668672_n170909_1839_56_at_ok_sm170909_1839_60_ar__smal_ok

 Słońce właśnie zachodzi. Dwie dziewczyny prują pod górę

- Jak dobrze widzieć kogoś z dużym plecakiem - słyszę na powitanie

Uśmiecham się, jako członek plemienia  dużoplecakowców automatycznie nawiązuje łatwy kontakt z innymi dużoplecakowcami.

- Gdzie idziecie?

- Spać do schroniska w Piątce

- Nie macie szans, nie ma miejsca, właśnie tam byłem. Ale kawałek dalej jest leśniczówka, widziałem tam grupę wspinaczy, gadałem, mili, jesteście dziewczynami, zapytajcie, może Was przyjmą...

- No i nalewkę mamy w zapasie na taką właśnie okoliczność

- Pewno się uda, powodzenia ...

..........

Napisały potem do mnie:

-  Posluchalysmy twojej rady
Na szczescie
W 5 było strasznie tloczno
Bardzo ciekawy ten twój blog
Skąd pomysł?
- To ciesze się ze pomogłem:) Ciekawość ludzi :)
 
 
- Skąd jesteście?

- Jesteśmy z trojmiasta
Wlazlysny na mnicha
Jak się spotkaliśmy to bieglysmy do leśnika koło pięciu stawów
W niedzielę o 5 rano ruszylysmu na orla perc
Zaskoczyłes nas tymi zdjeciami
 
- Zawsze zaskakuje :) Podeślijcie mi co widziałyście po drodze.
- Proszę, autorem zdjęć jest bartosz&bartosz.
21463283_1716192798405215_7908858283559208506_n

 

Michał - Czuje Się Dobrze W Górach - Czas Nie Gra

zur77

170909_1631_32t_sm170909_1636_62ta_sm

Dolina Pięciu Stawów. Macha mi gdy idę. Lubię gdy ludzie do mnie machają - robię zdjęcie, zawracam i podchodzę, zaczynamy rozmawiać.

- Dokąd idziesz?

- Morskie Oko i potem parking

- Hm, jakby ci to powiedzieć, jest 17, Czas nie gra dziś w twojej drużynie, polecałbym byś miał z sobą czołówkę. Jak nie przyjmę cię na podłogę.

Śmieję się, dziękuję

- Jakoś tak jest że Czas nigdy nie gra w mojej drużynie :) Mam dwie czołówki i zapas baterii do nich

- Skoro tak faktycznie nie musisz się spieszyć :)

-------

- Co powiesz o sobie?

- Uwielbiam chodzić po górach, często tam poznaje wspaniałych ludzi(albo i nie), czuję się tam po prostu dobrze:)

GOPR - Zbyt często

zur77

170909_1540_51tt170909_1541_71t170909_1545_95t170909_1545_93t170909_1540_57tt170909_1544_88170909_1546_00170909_1546_03170909_1539_31170909_1540_46170909_1539_34170909_1539_25aa

Tatry, okolice Doliny Pięciu Stawów - narasta łopot łopat śmigła helikoptera, jest nade mną, podmuch wgniata w ziemię, pilot mistrzowsko drobnymi ruchami utrzymuje stałą pozycje maszyny w porywistym wietrze. Ratownik zjeżdża na linie, podczepia do siebie  rannego, trzymają się spleceni, jadą w górę. Maszyna lecąc dość nisko zlatuje w dolinę. Ratownik będący na ziemi mija mnie schodząc.

- Co się stało?

- Mężczyzna pośliznął się schodząc i  złamał nogę

- Często tak trzeba używać helikoptera?

- Zbyt często...

Ponieważ chodzę bardzo wolno i Alicja z Kingą  wyprzedziły mnie  o kilka godzin mam zdjęcia z 2 planów - ja jestem pod helikopterem, Kinga i Ala dużo wyżej :)

 

 

 

Michał Nadolny - Tancerz Ognia i Nie Tylko :)

zur77

170831_1458_67t__sm170831_1455_58t_sm170831_1455_55__smt170831_1458_66tsm

Strzela z biczy

- Mogę spróbować? - Pokazuje mi co i jak i udaje mi się strzelić, jestem zadowolony,  od czasu gdy obejrzałem Indianę Jonesa mam słabość do biczy :)
- Dlaczego są różowe?

- Bo bardzo dobrze je widać :)

- Jak to się stało że zajmujesz się sztuką cyrkową?

- Początek mojej przygody z tą sztuką zawdzięczam mojemu starszemu bratu. Prawdopodobnie w liceum wybrał się na festiwal o tej tematyce "Ostródzki festiwal ognia" gdzie nauczył się podstawowych technik i przywiózł jeden rekwizyt ze sobą o nazwie poi, który miał Pan okazje zobaczyć na własne oczy (piłki na sznurkach). Zainspirowany opowieściami o tancerzach ognia i ludźmi, którzy potrafią okiełznać ten żywioł już jako 11 letni chłopak poświęciłem swój wolny czas długim i ciężkim treningom, oczywiście pod czujnym okiem brata, który zawsze dbał o moje bezpieczeństwo.

Ciężko jest mi dzisiaj określić ile godzin przeznaczyłem na każdą z napotkanych dziedzin, ale zawsze traktowałem to jedynie jako hobby, gdzie w wieku 16 lat poznałem jednego z zawodowych artystów, który wprowadził mnie w ten świat i pokazał, że jeżeli starczy mi sił i poświęcenia to osiągnę sukces. Moim nauczycielem jest Krystian Minda, polski artysta ekstremalny i połykacz mieczy, który pokazał mi zupełnie inną drogę i na pewno miał ogromny wpływ na to kim dzisiaj jestem.

 


W razie czego przesyłam link do strony: www.michalnadolny.pl

Zapraszam także do sklepu kuglarskiego: www.kuglarstwo.pl

Monika - Księżniczka - Syrenka :)

zur77

170818_1107_25_arielka__sm

 - Moja córka ma takie figurki księżniczek i wyglądasz jak jedna z nich.

- ( Śmiech ) - Tak , syrenka Arielka, wiele osób mi to mówi :)

- Hm , masz nogi i możesz mówić czyli wszystko potoczyło się dobrze :))). Którą Bajkę lubisz najbardziej?

- O Raszpunce ...

-------------------------

Hej, tu syrena z autobusu �� odzywam się, bo miałam napisać.
Spotkaliśmy się, gdy jechałam autobusem do mojej uczelni.
Miałam czerwone włosy i jasną cerę. Rozmawialiśmy o bajkach Disneya przez podobieństwo do syrenki Arieli.
Przy krótkim zastanowieniu wybrałam "Zaplątanych" przy pytaniu, jaką bajkę lubie najbardziej. Może jednak to nie jest moja ulubiona bajka? Większośc jest pięknie zrealizowanych. A może zwyczajnie utożsamiam się z Roszpunką?
 
Mała część z mojego życia

Studiuje kosmetologię i pracuje w sklepie kosmetycznym. Tematycznie, jednak można to odebrać negatywnie, bo mimo, ze zajmuje się ciekawymi tematami urodowymi, to zwykle kojarzy się to z płytką dziedziną przez zapisane już w głowach stereotypy, a nie koniecznie tak jest... Myślałam też nad grafiką komputerową, bo interesuje się rysunkiem klasycznym jak i graficznym. Przez różne względy jednak wybrałam kierunek w stronę medycyny, po którym, mimo wszystko, jest wiele możliwości.
W życiu trzeba próbować. Raz się pracuje w jednym miejscu, potem w innym. Świat się zmienia jak i my ��
Ważne by cały czas się rozwijać.
Oprócz tego interesuje się również wokalem. Myśle nad rozwinięciem tej pasji, jednak na wszystko trzeba znaleść czas...

Pozdrawiam ciepło ��

Początek - Pierwsze Spotkanie - 2

zur77

170831_1508_07ttt_sm

Podobny dialog co poprzednio :) Jak widać więcej klas pierwszych wpadło na ten sam pomysł a fejs wszystko ułatwił :)

- Skąd się znacie?
- Jeszcze się nie znamy - właśnie się poznajemy - będziemy razem chodzić do jednej klasy w liceum więc postanowiliśmy spotkać się wcześniej...

- Jak się znaleźliście?

- Po nazwiskach z listy przyjętych i fejsie :)

Początek - Pierwsze Spotkanie

zur77

170830_1503_47_liceum_sm1

 - Skąd się znacie?

- Jeszcze się nie znamy -  właśnie się poznajemy - będziemy razem chodzić do jednej klasy w liceum więc postanowiliśmy spotkać się wcześniej...

Słonka - Słomka - Obóz Ornitologiczny Kaliszany

zur77

160824_2056_20_xxx160824_2104_00_xxx160825_1631_33_x_s160824_2056_05_xxx160824_2103_45_xxx160824_2056_11_xxx160825_1631_35_xxx160824_2107_89_xxx_ok2160824_2107_98_xxx_ok

Obóz Ornitologiczny Kaliszany - Obchód - w sieci siedzi coś dużego. Nikt nie ma takiego dużego worka na ptaki - dziewczyny wysypują ptasie worki z płóciennej siatki i transportują ptaka w niej. Po drodze spotykają Roberta - wyplątuje z sieci skomplikowanie wplątanego drozda.

- Mamy coś dużego, chyba Kszyk - mówi Kinga

- Słomka

- A może być i Słonka -  zgadza się Kinga

- Słomka, podaj mi słomkę, muszę czymś podważyć dziób - precyzuje Robert :)

Nomen omen okazało się iż była to Słonka :)

---------------

Jeśli  lubisz takie klimaty zapraszam, można przyjechać, info tu:

http://kaliszany.blogspot.com/

 

tak było rok temu:

https://goo.gl/photos/oH8DJYzyxVQSb1pg7

https://goo.gl/photos/yYDysLgPjF2dm5cw8

 

Łukasz cz 2 - Żarty

zur77

170524_2004_90_czb

- Jak Ci idzie wywoływanie bójek? Ludzie chcą się bić czy ustępują?

- No nie zazwyczaj wychodzi na to ze gadamy smiejemy sie i tyle

ale ja nie chce sie bic tak do krwi czy cokolwiek tylko ponaciagac poszamotac
takie no na zarty wie pan...

Łukasz i Ola - Odważni nie tubylcy

zur77

170524_2004_90a

Zaplecza galerii handlowej, grupka młodzieży kryje się na schodach - gdy pytam o zdjęcie uciekają, jeden zostaje , przyciąga do siebie dziewczynę - robię fotę .

.............

- Wyglądaliście na tubylców naszej betonowej dżungli

-hahah

nie nie mieszkamy okolo nwm 450 km od warszawki
na podkarpaciu
przemyśl
masakrycznie wyszlismy
hahaha
 
- Jak spędzacie czas wolny?
 
- Nie nk nwm jak teraz ola ale ja zazwyczaj siedze w parku
z kolegami
- Co lubicie robić? napisz coś o Was...
- To jest tak ola libi jezdzic na rolkach wgl jest strasznie szlona ja tez lubie roznego rodzaju "zadymki" robic
- Co to znaczy zadymki?
- No ja nie moge usiedziec w jednym miejscu musze cos robic kogos szturchnac zaczaic sie czyli poprostu wwolac jakas bujke...

Desi - Nowe Życie

zur77

20170710_04.01.42_2170726_1539_84t20170325_09.57.34_120170409_05.29.38_1170726_1538_76t170726_1538_73t

- Mogę zdjęcie?

- Pewnie, sama robię zdjęcia

 

- Skąd jesteś ?

- Z Tybetu

----------

Opuściłam jako dziecko Tybet bo chciałam się uczyć i poznać świat, a tam nie miałam możliwości. Od dziewięciu lat mieszkam w Polskiej rodzinie . Bardzo ich kocham.   Jestem teraz w klasie maturalnej -  Mam na dzieję, że jak skończę szkolę, to dostanę obywatelstwo polskie. Będę chciała  pojechać do rodziny w Tybecie i poznać mój kraj...  

 

Z Ręki Można - Księżyc Nad Naszym Obozem

zur77

170810_2325_45_ok_kadr_sm170810_2339_56_ok_kadr_sm170810_2350_59a_kadr_sm_

Nad Jeziorem pojawiła się przesieka - widać wschodzący księżyc - nie mogę się oprzeć strzelam kilka fot.

- To z ręki  tak można? - Słyszę za plecami

Uśmiecham się

- Można :)

Spełnione Marzenie

zur77

170720_1557_62_sm

- Znamy się z liceum, nigdy nie mieliśmy czasu tak spotkac sie na kawie, to było takie nasze marzenie -  są wakacje -  czas spełniania marzeń...

Tetiana - Jak Lew

zur77

170630_1044_53_sm170630_1044_51_sm170630_1044_52_sm

- Wyglądasz jak Lew

- Śmiech -  to przez włosy :)

- Czym się zajmujesz?

Pochodze z Ukrainy,mieszkam w Polsce 8lat. Na co dzień jestem mama a pracuje jako stylistka rzęs.

Necati Basaran cz 2 - Krok za Krokiem

zur77

170728_1846_34t_sm_czb2

 - Byłem w Turcji kilkanaście lat temu

- Wtedy to była zupełnie inna Turcja, bez takich problemów jak teraz, spokojniejsza. Teraz mamy tylu imigrantów że w Stambule częściej słyszę język arabski niż turecki. Jakbym mieszkał gdzieś w South Arabia  a nie w Turcji. W ogóle krok z krokiem demokracje odchodzą. W USA Trump , u was też protesty - dobrze chociaż że u was nie aresztują demonstrantów - w Turcji jak idziesz na demonstracje musisz się liczyć z trafieniem do więzienia. Zmiany są zauważalne wszędzie, krok za krokiem...

- Czemu nie zamieszkacie razem ?

- Jestem inżynierem w Polsce nie ma dla mnie tak dobrej pracy jak w Turcji więc nie mogę zostać w Polsce. Dziewczyna jeszcze studiuje więc nie może wyjechać do Turcji...

Necati Basaran - Z Turcji do Wrocławia co 2 tygodnie od 3 lat

zur77

170728_1846_34t_sm2

 - Często jeździsz do Wrocławia?

- 2 razy w miesiącu

- Z Turcji do Wrocławia 2 razy w miesiącu? Ale po co?!

- Dziewczyna...

- Długo tak jeździsz ?

- Od 3 lat...

...........

Rozmawiamy dłużej, Necati studiował na politechnice we Wrocławiu i uwielbia to miasto. Niepokoi się tym co dzieje się w Turcji, mówi że na ulicach Stambułu słyszy częściej język arabski niż turecki ...

Eliza Anna Niemczycka - Wilk - Przygoda jak z dawnych lat cz1

zur77

170719_1142_93_smalt

- Wyglądasz jak zebra

- ( Śmiech ) Dziękuję - apropo kopytnych to  powiem ci  że bardzo lubię konie.

- Masz jakieś przygody gdy jeździsz konno?

- Mam, opowiem ci jedną

I opowiedziała a ja zbierałem szczękę z podłogi tramwaju - takiej opowieści się nie spodziewałem ...

....................................................

W lutym kilkanaście lat temu, kiedy zimy były znacznie cięższe niż dziś, wybrałam się w teren jak co dzień na moim koniu - Guru. Podkarpackie lasy, które otaczają Przemyśl i łączą się z Bieszczadami, od zawsze kusiły mnie swoją dzikością. Gęste, pełne saren, wilków i niedźwiedzi, skrywające niejedną historię nie tylko z czasów wojny. Ludzie przestrzegali mnie przed samotnymi wędrówkami, a mama zawsze bardzo się martwiła, gdy siodłałam konia i opuszczałam drewnianą chatkę, kierując się w stronę leśnych ostępów. Ja jednak najlepiej kontemplowałam w samotności las będący dla mnie swego rodzaju świątynią. Tamtego dnia wyprawa trochę się przedłużyła, mimo to nie miałam żadnych wątpliwości, że wrócę znacznie dłuższą trasą, ale taką która pozwoli mi zatoczyć pętlę. Wiodła ona przez sam środek lasu, forteczną drogą pomiędzy Rokszycami a Grochowcami, mijając rozwidlenia szlaków i Fort Helicha. Gonił nas już zmrok. Czułam, podobnie jak koń, jakiś niepokój. Pędziliśmy galopem, by jak najszybciej pokonać kilkanaście kilometrów lasu. W pewnym momencie, w samym jego sercu, Guru nagle się zatrzymał. Na środek drogi wyszedł wilk. Lewa połowa ciała na chwilę mi zdrętwiała. Całe szesnastoletnie życie moje i mojego konia przeleciało mi przed oczami. Myślałam, że za chwilę zginiemy oboje. Że najpierw zobaczę jak jego zjadają wilki, a potem całkiem możliwe, że zajmą się mną. Tymczasem po chwili wilk zszedł na bok, do lasu. Ruszyliśmy cwałem. Kamienista droga forteczna pokryta była grubą warstwą śniegu, dzięki czemu dla podkutych na ostro kopyt była niczym autostrada. Wilk biegł lasem, wzdłuż drogi, równolegle z nami. Po raz pierwszy usłyszałam, że Guru  zaczęło brakować tchu. Nie zwolnił jednak. Za fortami, tuż przed pierwszymi zabudowaniami wsi wilk skręcił wgłąb lasu. Udało nam się uciec. Rozmawiałam potem z ludźmi, którzy znają zwyczaje wilków - z leśniczymi i myśliwymi. Wszyscy niezależnie od siebie wyjaśnili, że najprawdopodobniej ten wilk miał za zadanie sprawdzić siłę ofiary. Gdyby Guru osłabł przyszłaby reszta watahy i historia skończyłaby się tragicznie. Tamtego dnia śmierć zajrzała mi w oczy. Spotykałam jeszcze w swoim życiu wilki i niedźwiedzie, ale nigdy nie czułam, że jestem obiektem polowania, że walczę o życie swoje i ukochanego, oddanego konia. To jest coś co zapada w pamięć i pokazuje ile warte jest życie.

- Myślę iż obecnie nie ma nigdzie osoby która by miała taką przygodę z wilkiem, była to przygoda jak z dawnych lat - Naprawdę zobaczyłem ten las i cwał - Dziękuję ...

 

© znajomi Nieznajomi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci