Menu

znajomi Nieznajomi

Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy. Blog Piotra Żurka.

Eliza Anna Niemczycka - Wilk - Przygoda jak z dawnych lat cz1

zur77

170719_1142_93_smalt

- Wyglądasz jak zebra

- ( Śmiech ) Dziękuję - apropo kopytnych to  powiem ci  że bardzo lubię konie.

- Masz jakieś przygody gdy jeździsz konno?

- Mam, opowiem ci jedną

I opowiedziała a ja zbierałem szczękę z podłogi tramwaju - takiej opowieści się nie spodziewałem ...

....................................................

W lutym kilkanaście lat temu, kiedy zimy były znacznie cięższe niż dziś, wybrałam się w teren jak co dzień na moim koniu - Guru. Podkarpackie lasy, które otaczają Przemyśl i łączą się z Bieszczadami, od zawsze kusiły mnie swoją dzikością. Gęste, pełne saren, wilków i niedźwiedzi, skrywające niejedną historię nie tylko z czasów wojny. Ludzie przestrzegali mnie przed samotnymi wędrówkami, a mama zawsze bardzo się martwiła, gdy siodłałam konia i opuszczałam drewnianą chatkę, kierując się w stronę leśnych ostępów. Ja jednak najlepiej kontemplowałam w samotności las będący dla mnie swego rodzaju świątynią. Tamtego dnia wyprawa trochę się przedłużyła, mimo to nie miałam żadnych wątpliwości, że wrócę znacznie dłuższą trasą, ale taką która pozwoli mi zatoczyć pętlę. Wiodła ona przez sam środek lasu, forteczną drogą pomiędzy Rokszycami a Grochowcami, mijając rozwidlenia szlaków i Fort Helicha. Gonił nas już zmrok. Czułam, podobnie jak koń, jakiś niepokój. Pędziliśmy galopem, by jak najszybciej pokonać kilkanaście kilometrów lasu. W pewnym momencie, w samym jego sercu, Guru nagle się zatrzymał. Na środek drogi wyszedł wilk. Lewa połowa ciała na chwilę mi zdrętwiała. Całe szesnastoletnie życie moje i mojego konia przeleciało mi przed oczami. Myślałam, że za chwilę zginiemy oboje. Że najpierw zobaczę jak jego zjadają wilki, a potem całkiem możliwe, że zajmą się mną. Tymczasem po chwili wilk zszedł na bok, do lasu. Ruszyliśmy cwałem. Kamienista droga forteczna pokryta była grubą warstwą śniegu, dzięki czemu dla podkutych na ostro kopyt była niczym autostrada. Wilk biegł lasem, wzdłuż drogi, równolegle z nami. Po raz pierwszy usłyszałam, że Guru  zaczęło brakować tchu. Nie zwolnił jednak. Za fortami, tuż przed pierwszymi zabudowaniami wsi wilk skręcił wgłąb lasu. Udało nam się uciec. Rozmawiałam potem z ludźmi, którzy znają zwyczaje wilków - z leśniczymi i myśliwymi. Wszyscy niezależnie od siebie wyjaśnili, że najprawdopodobniej ten wilk miał za zadanie sprawdzić siłę ofiary. Gdyby Guru osłabł przyszłaby reszta watahy i historia skończyłaby się tragicznie. Tamtego dnia śmierć zajrzała mi w oczy. Spotykałam jeszcze w swoim życiu wilki i niedźwiedzie, ale nigdy nie czułam, że jestem obiektem polowania, że walczę o życie swoje i ukochanego, oddanego konia. To jest coś co zapada w pamięć i pokazuje ile warte jest życie.

- Myślę iż obecnie nie ma nigdzie osoby która by miała taką przygodę z wilkiem, była to przygoda jak z dawnych lat - Naprawdę zobaczyłem ten las i cwał - Dziękuję ...

 

Filip - Warszawskie Lody

zur77

170719_1114_15_at170719_1114_08___at170719_1114_12t_a

- Co zjadł?

- Warszawskiego loda

- Gdzie jedziecie?

- Byliśmy w szpitalu i jedziemy do innego szpitala.

 

Jahangir Kohari - Fruczka - Chakkri - Powrót Do Dzieciństwa

zur77

170701_1559_82170701_1528_58a170701_1559_84ee170701_1602_85170701_1533_72a

Wracamy z Popołudnia z Ferajną - Teatr Baza - nauczyliśmy się  tam bawić Fruczką  ( guzik z przeplecioną  nitką, można go wprawić w bardzo szybkie wirownie i sprawić by furczał ).

Bawimy się w autobusie, zauważam iż Jahangir przygląda się uważnie i uśmiecha, zagaduję:

- Znasz to?

- Tak, całe dzieciństwo się tym bawiłem.

Daję mu fruczkę w prezencie, pokazuje nam różne sztuczki, najbardziej podoba mi się fala jaką potrafi wywołać na nitce - prawdziwy powrót do dzieciństwa

- Jak to się nazywa w Indiach?

- Chakkri 

- Co oznacza to słowo?

- round ( wokół, dookoła )

- Masz jakieś zdjęcia z Indii w telefonie?

- Tak, proszę :)

......

Znacie tą zabawę?

Marysia i Jerzy - Teorba

zur77

170703_0951_15_jerzy_sm

- Na co dzień? Gram na  lutni, teorbie, gitarze barokowej.

- Co to teorba?

- Bardzo duża odmiana lutni, może mieć do 180 cm wysokości...

 

Grześ - Gorący Żart

zur77

170710_1529_01__smallt170710_1531_08__jasnt___smalWarszawska Giełd Elektroniczna mijam pawilon 10 - w środku chłopak śmieje się rozmawiając przez telefon - postanawiam zapytać:

- Co było takiego śmiesznego w telefonie?

- Spotkałem się dziś rano z kumplem, sprawę miał, jechaliśmy jego samochodem, 36 stopni w cieniu, jak wysiadałem włączyłem mu podgrzewanie foteli. Jechał do prawnika, zaaferowany, dopiero teraz zauważył czemu tak gorąco i właśnie dzwoni...

Wiesia - Tacy Młodzi

zur77

170706_1819_38t_sm170706_1817_35t_sm

Gdy fotografuje żołnierzy Wiesia wpada mi w kadr

- Tacy młodzi, mam syna starszego od nic - woła i prosi bym przetłumaczył...

Donald Trump

zur77

170706_1418_70aat_sm170706_1417_58170706_1418_69t170706_1418_76170706_1418_69tbb170706_1418_73_t_trump

pogadać nie pogadałem ale chociaż mi pomachał

Beata - Tybet Jutro - Doić Jaki

zur77

18836862_10211529002478518_2633685077816960222_o19510603_10211781815678690_4450905569813120637_n13668796_10208608847396466_8643551794298813549_o170705_0947_19_smt

- Złapałeś mnie w dziwnym momencie - gorączka przedwyjazdowa, masę załatwiania - jutro lecę do Tybetu :)

- Co tam będziesz robić?

- Wypasać jaki, doić jaki i takie tam...

Alicja i Igor - Pierwsza Wspólna Podróż

zur77

170704_0944_09_okt_smal

Alithija, Alithija - Wymawia kilkakrotnie zanim ustalamy że:

- AAA, Alicja

- Tak :)

Alicja i Igor poznali się przypadkowo kilka dni temu w Warszawie. Spodobali się sobie od pierwszego spojrzenia. Igor jest z Białorusi, Alicja z Hiszpanii - Bilbao. Po kilku dniach znajomości zaprosiła go do siebie, Przed nimi długa podróż stopem. Wpierw Poznań, potem Berlin, Kolonia, Paryż i skok do Hiszpanii  - Gdzie można się lepiej poznać niż w drodze?

 

Michał - Motokaretka

zur77

170630_1130_07_a

- Wozisz krew czy coś?

- Nie, jestem ratownikiem, mam tu to samo wyposażenie co w karetce, tylko mniej, no i  nie ma noszy :) Za to jestem szybszy i mogę wszędzie wjechać ...

- Ilu Was jest?

- Na razie czterech.

Znak - Reset Życia

zur77

170630_1129_01_znaka

Znak z wielkim hukiem i bardzo szybko upada 3 m przede mną, trafiłby mnie  idealnie w  głowę - gdybym cokolwiek zrobił troszkę szybciej dziś.

Byłbym w tym miejscy kilkanaście sekund wcześniej ale wychodząc ze starej pracy, nieproszony pomagam im z komputerem. Warto pomagać nawet z własnej inicjatywy :)

--------

Kilka metrów dalej napotkam dziwny pojazd który zwiększyłby moje szanse na przeżycie ...

Kavan - Powrót do domu, plan na Życie

zur77

170628_1032_54_s

- Skąd jesteś?

- Indie, w Polsce studiuje

- Zostaniesz u nas po studiach?

- Tak, przez 3 lata, potem wracam ułożyć sobie życie.

- Dlaczego 3 lata?

- Każde doświadczenie zagraniczne jest bardzo cenione w Indiach, 3 lata wystarczy by je zdobyć...

- Ile godzin zajmie Ci podróż?

- 26 godzin samoloty a potem 17 godzin koleją do miejsca gdzie mieszkam...

Wiola i Dorota - Praca nie Wakacje

zur77

170606_1540_86tr170606_1541_89at

- Na wakacje czy do pracy?

- Do pracy, przyjechałyśmy z okolic Wrocławia

- I jak?

- Jesteśmy zadowolone, w domu wczasowym, miła szefowa, znaleźliśmy przez koleżankę...

- Na co zarabiacie pieniądze?

- Na Wakacje :)

Łucja i Michał - Oddychać, Starszy Brat Bliźniak

zur77

170606_1256_90t170606_1257_95tJastrzębia Góra

- Skąd jesteście?

- Z Rybnika, przyjechaliśmy tu oddychać...

-------

- Pochodzimy z Rybnika, jesteśmy bliźniakami. Ukończyliśmy technika i czekamy właśnie na wyniki matur. W tym czasie oczekiwania staramy się odpoczywać, np w Jastrzębiej Górze.. Brat interesuje się sportem, a w szczególności sztukami walki- sam robi coś w tym kierunku, a w przyszłości chciałby zostać rehabilitantem i pomagać ludziom w odzyskiwaniu pełnosprawności. Z mojej strony mogę dodać, że muzyka sprawia mi przyjemność i jestem samoukiem gry na gitarze. W moich planach jest ukończenie pedagogiki i matematyki, ponieważ chciałabym uczyć dzieciaki. Oboje kochamy zwierzęta, a koty są naszymi nieodłączonymi towarzyszami ��

- Jak to jest mieć brata bliźniaka?

-  Fantastycznie �� Lepiej być nie mogło bo po pierwsze jest to bliźniak, a po drugie mam starszego brata (o 3 minuty) hehe �� Od zawsze trzymamy się razem i nie potrafimy bez siebie żyć. Mimo, że mamy może różne zainteresowania, to często mamy te same myśli. Czasem nie musimy nawet ze sobą rozmawiać bo i tak wiemy co chcemy powiedzieć. Fajna sprawa ��

Łukasz- znajomy Nieznajomy z bardzo daleka :) Widok z okna w Norwegii :)

zur77

19114834_1715462745145374_2099291360_n17858013_1622954907729492_481780968_n17857441_1622950841063232_1085592191_n

Łukasz usłyszał mnie bardzo daleko - w Norwegii

 - Co za fenomenalna historia opowiedziana reportażem w radiowej Trójce. Panie Piotrze , nie znam Pana, ale czuję się jakby był pan kimś bliskim. Lubię to!

 

Zaciekawił mnie, zaczęliśmy rozmawiać ...

Miło słyszeć, zaczep jak zobaczysz

Z pewną nieśmiałością skorzystalbym na pewno Niestety mieszkam w Norwegii. Gdybyś pojawił się któregoś dnia na południu Norwegii, obiecuję zapozować

Ale zaraz, słuchałeś Trójki w Norwegii?

- Polskie radio nadaje również za posrednictwem internetu

- Co robisz w Norwegii?

 
głównie kafelkuję
Jak się dostałeś do Norwegii?
Dostałem się ciężarówką ☺. W 2003 studiowałem w prywatnej szkole i niezbyt dobrze zarządzalem finansami. Slowem wpadłem w długi. W Norwegii zaczynał swoja karierę mój wujek, wiec przyjechałem do niego odkuć się trochę. Bylo ciężko - spanie na budowie, obawa przed deportacją... Choć z perspektywy czasu, jak to bywa, wspominan dobrze tamten okres...
 
- Ale teraz masz lepiej - co było dalej?
 
- Dalej wyszła ze mnie moja próżność i spodobała mi się łatwość zarabiania. Odkładałem powrót na studia i zacząłem regularnie przyjeżdżać do pracy, co po wejściu PL do UE stało się łatwiejsze. W 2005 znalazłem tu pierwszą stałą pracę, ale traktowałem wyjazdy do Norwegii wyłącznie zarobkowo, a przyszłość wiązałem z Polską.
Ożeniłem się i ściągnąłem tu żonę, jednak życie tutaj ją rozczarowało i postawiła na powrót. W Polsce wzięliśmy kredyt i zostaliśmy słynnymi dziś frankowiczami. Ja próbowałem pracować i zarabiać, ale krajowe realia rozczarowały teraz mnie.
Był długi okres kłótni zakończony rozwodem i moją ponowną emigracją w 2009. Znalazłem drugą stałą pracę dosyć szybko i spokojnie lizałem rany po rozpadzie związku.
W 2011 poznałem tu w Norwegi dziewczynę z którą do dziś mi po drodze. W tamtym roku rozpadła się również firma w której pracowałem i to zmotywowało mnie do pracy na własny rachunek.
Cały czas się uczę i rozwijam, ale widzę postępy i dziś jesteśmy 4 osobową firemką, która ma przed sobą perspektywy ��
FIN
- Pięknie dziekuje za opowieść �� jak wygląda Norwegia - mozesz podesłac fotę mi np dom gdzie mieszkasz, ulicę jakis widok okolicy?
Mieszkam na południu (Fredrikstad) i jest tu dosyć płasko. Chociaż 30km stąd już jest tak (Halden)
- Napisałbym o tym - moge wykorzystac zdjecie z okna albo ciebie o ile mi takie podeslesz - fajnie ze napisałeś ��
- Zdjęcie pt.: "Norweskie lato kochasz albo nienawidzisz"

Mfonobong - Grace of God - Nie Łatwo

zur77

Slajd1Slajd2Slajd4Slajd5Slajd3Slajd6Slajd7Slajd8

 170315_1002_93__xsxxt

- Jestem z Nigerii, studiuję weterynarie

- Co oznacza Twe imię?

- My name is mfonobong meaning grace of God (mfon-> grace, obong-> God)

- Łatwo było dostać się do Polski?

- Nie łatwo...

- Napiszesz coś o sobie i swym kraju?

- Pewnie...

-------

Zaskoczyła mnie bardzo bo zrobiła prezentacje o sobie i Nigerii - zobaczcie :)

 

© znajomi Nieznajomi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci