Menu

znajomi Nieznajomi

Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy. Blog Piotra Żurka.

Julianna - Podróże Simby

zur77

180912_1815_83e_sm180912_1815_80_sme_ok41977864_2250039338616112_1529427644968337408_n41814274_2063420580638529_1267021567137677312_n42058957_255486061831142_2114174819409854464_n41923639_233538507340298_1999158421311455232_n41911326_2163854427216406_7307437166773141504_nMam na imię Julianna i pochodzę z Gdanska.Obecnie pracująca studenka kończąca arabistyke w Warszawie. Kocham sport, taniec, muzyke, nurkowanie i podróże z plecakiem po całym świecie. Jestem rowniez wielka pasjonatka zwierzat. Moj dziadek przekazal mi pasje do ptakow w szczegolnosci do kanarkow, kiedys prowadzil wielkie hodowle. 6 lat temu dostalam na święta najpiekniejszy prezent w postaci malego kanarka, którego po konsultacji z bratem, nazwałam Simba. ( Sam Simba ma juz 8 lat). Czesto mowi sie, ze pupil upodabnia sie do wlasciciela i tak tez jest w tym przypadku. Simba odziedziczyl po mnie odwage i otwartosc na ludzi. Nie boi sie niczego i kocha towarzystwo czlowieka. Podrozuje z nim po calej Polsce pociagami, bla bla car'em lub autobusami. ( Chcialam raz wyprobowac lot samolotem, ale niestety kanarki nie są przyjmowane). Często pasażerowie zgadzaja sie, zeby wypuscic go z klatki i potem Simba staje sie pieszczochem calego przedzialu i gwiazda wszystkich selfie. Uwielbia siadac na ramieniu lub na glowie. Reakcja kazdego to " Nigdy nie widzialam nikogo podrozujacego z kanarkiem".

Simba jest wyjatkowy. Przeżyl już zarówno operacje jak i niefortunne wpadniecie pod pociag na dworcu Centralnym w Warszawie. Na szczęscie pociąg stał i wskoczylam pod niego ratowac Simbe-  ( Oczywiscie nie obyło sie bez tlumu gapiow). Klateczka oczywiscie jest podrózna, Simba ma trzy duze klatki w roznych miastach w Polsce, a jak trzeba to i duza klatke zabiorę. Myślę, że nie ma kanarka, który wiódłby równie ciekawe życie jak Simba. ��

Wracałam dziś pociągiem z moim kanarkiem i podbil serca pasazerów :)

Jarek - Bez Skrupułów

zur77

180917_1828_35_smt

- Czy ta kreska przy oku jest tylko dla ozdoby, czy też coś oznacza?

- Oznacza

- Co?

- Bez Skrupułów

 

Paulina - Psychologia pomaga w rozwiązywaniu konfliktów

zur77

180829_1853_20_eee_sm

- Co studiujecie?

- Psychologię, widać? ( Śmiech )

- Przydaje się w Życiu?
- Bardzo, zwłaszcza przy rozwiązywaniu konfliktów,  zupełnie inaczej patrzy się na kłótnie i emocje które jej towarzyszą...
------------------------

- Jesteśmy dobrymi kumpelami ze studiów, z psychologii, znamy się 6 lat, mimo końca studiów trzymany się razem, jest jeszcze jedna koleżanka, ale nie mogła przyjść, akurat spotkałyśmy się na miesiąc przed moim ślubem, rozdałam zaproszenia na panieński w klimacie jednorożców, kończyliśmy różne specjalności, kliniczną, wychowania i kształcenia, społeczności, spotkamy się co miesiąc, co dwa, pracujemy w różnych miejscach, ja w szpitalu psychiatrycznym, Kasia z dziećmi, Kasia druga z uchodźcami i ich dziećmi, Monika została programistką, bardzo się lubimy

- W klimacie jednorożców?

- Lubię jednorożce. Praca w psychiatrii jest ciężka, więc potrzebuje czasem odreagować, obejrzeć my little pony, i ogółem jednorożce są takie pozytywne, mają specjalne moce, chronią dziewic, jestem dosyć nietypową jak na te czasy panną młodą, bo czekamy do ślubu �� takie osobiste, ale co tam, także to będzie taki rytuał przejścia, mam opaskę z rogiem i kwiatami, różne ozdoby z jednorożcami, będzie piniata jednorożec, kupki jednorożca czyli tęczowe bezy do jedzenia, będziemy latać po Ursynowie dziwnie przebrane, mam też świecące kapie z jednorożcami, taki odpał :)

- Pięknie, na Pyrkonie taki festiwal fantasyki w Poznaniu spotkaliśmy  kiedyś stado Koników pony i było to bajeczne przeżycie dla mojej córki . Ile się znacie z narzeczonym ? Jak się poznaliscie?

- 3 lata będzie 29.09 w dniu ślubu

Też jest fanem fantastyki i bywa na pyrkonie
 
Poznaliśmy się przez wspólnych znajomych, jedna z koleżanek z kocyka, miała wspólnych znajomych, mieszkała z fizykami a oni znali Piotra ze studiów, poznaliśmy się na planszówkach u jego w domu, po jednym dniu zaczęliśmy być ze sobą, stwierdziliśmy, że jak się pocałowaliśmy to nie będziemy mówić, że nic nie jest na rzeczy, no i wyszło
-  Postanowiliscie zaczekać do ślubu jak pojelisie taka decyzje, co było powodem?
- Jesteśmy wierzący główny motyw, szacunek do siebie, nie chcemy też używać antykoncepcji więc w razie ciąży jesteśmy po ślubie, traktujemy seks jako dodatek nie sedno sprawy...

Yana - Aktualizacja :)

zur77

gBh8y6w26_MMS_KzcPlmpU8caergPec7sr6cUyOQj14hrK4LTyr5RI84G6A2iaQZoU39o4Xtlnyg

Z wczorajszej rozmowy dowiedziałem się kilku rzeczy - po pierwsze po 2 miesiącach podróży pociągiem, autostopem, barką, tratwą  i pieszo jest teraz w Shaktoolik, Alaska.

Po drugie ma bloga - nie wspominała o nim gdyż jest w języku rosyjskim - zapraszam do zaglądania  :)

https://m.vk.com/id31239297

Poniżej kilka cytatów na zachętę:

"Lokalny krajobraz jest lakoniczny i nieszczęśliwy. W ogóle nie ma drzew.  Biały kamień w oddali nagle okazuje się niedźwiedziem polarnym. Te spotkania są rzadkie, a jednak widzę tutaj zwierzęta częściej niż ludzi."

 

"Pierwszy dzień na Morzu Czukockim jest długi. Wieczorem wydaje mi się, że na świecie są tylko fale i wiatr. Pustynia bankowa kusi tylko własnym firmamentem. A teraz na horyzoncie - niejasne zarysy czegoś innego. To wioska, w której żyją nadmorskie Czukcze. Mężczyźni, kobiety, dzieci i psy łowią ryby w lagunie. I jestem już z wizytą, a tygrys haftowany koralikami marnie patrzy na mnie ze ściany. Na tapecie kwitną tropikalne kwiaty, podłogi wyłożone są wykładziną, z kącików oczu wpatrują się pluszowe zwierzęta. Gospodyni czule oferuje mi szlafrok i telewizor. Ale najpierw kąpiel - po prostu jest podgrzewana. Opatrzność nagradza mnie za ciężko znoszony zimny rejs. Ciepło kąpieli prawie pozbawia mnie przytomności, a po kolacji z wędzonej ryby znika na pościeli czystej czystości. Wyciszenie wyostrza telewizor ... "

 

"Koło podbiegunowe. Opuszczona wioska. W trawie na ulicy Dżehnev czaszki morsów i kręgi wieloryba stają się białe, a ruiny chatek stają się czarne. Ten, w którym okna są zabite deskami, przetrwał. Przy wejściu wisi strażnik - półzniszczone skrzydło ptaka. Sytuacja jest trudna, ale solidny piec obiecuje ciepło, a solidne koje - spokój. "

 

" Przez całą noc bałem się niedźwiedzia. Świeży ślad na piasku powiedział, że bestia jest ogromna. Chatka na noc zapadła się w odrapaną dziurę, dziury w miejscu okien i drzwi. 
We śnie szukałem schronienia, uciekając przed pościgiem. Niewidocznie obecna postać mnie wyprzedziła. Rano wychodzę na ganek. Tak jest. Na plaży ciemna plamka złowieszczo. Zbliża się, staje się plamą. Po raz pierwszy niedźwiedź brunatny jest tak blisko, że widzę jego sylwetkę. Wącha, podnosi się na tylne nogi. I zaczyna biec, nawet nie wracając do przodu. Nie biegnie bardzo szybko, przeskakując. Prawdopodobnie będzie miał również nocne koszmary. "

"W poszukiwawczym miasteczku Bluff nad brzegiem Morza Beringa wiatr powiewa flagą przedsiębiorstwa wydobywczego złota o ponurej nazwie "Żniwiarz".  W pustym baraku znajdują się duże okna, krzesła i łóżka, góry zagubionego jedzenia. Boję się, że giganci wrócą do domu i będą się gniewać: "Kto jadł nasze brzoskwinie w syropie i chrupiące krakersy?" Kto leżał na miękkich materacach? Ale nie ma nikogo. Czasy, kiedy tysiące stóp zdeptały piasek z piasku tej plaży, minęły. "

"Huragan Eskimosów uderzył we mnie, próbowali wspiąć się na moje plecy, pociągnąć za włosy i krzyczeć: "Witamy w Shaktulik!" Moja ucieczka postrzegają jako zaproszenie do gry . Pędzą w kałuże wzdłuż poboczy, w których leżą rowery i piłki. Siedzę potem we wspólnym domu, pod baldachimem półmetrowych kłów morskich. "

Yana pisze mało i tylko czasami - nie wiem jak Wy ale będę niecierpliwie czekał na więcej ...

 

 

 

Yana - własnoręcznie zbudowaną tratwą przez cieśninę Beringa

zur77

39521901_1998646200156467_6898478455ok40495166_2014504608570626_ok_

Pamiętacie Yanę? - spotkałem ją w Warszawie gdy zastanawiała się w jakim parku spać - czekała na wizę do USA -  planowała podróż dookoła świata bez użycia samolotu - jedna z czytelniczek bloga - Helena - przenocowała ją wtedy.

Z ręką na sercu kto z Was brał na poważnie Jej plany? Napisała mi że właśnie dotarła do Alaski - cieśninę Beringa pokonała na widocznej na zdjęciu tratwie - zbudowała ją samodzielnie wraz z towarzyszącym jej  przyjacielem.

Jak mi napisała plan jest taki : " z Moskwy do Czukotki, po tym do Alaski, przez Canade do Ameryki Polnocnej, Centralnej i Poludniowej, przez ocean do Afryki i juz do domu przez Europe, wszystko bez samolotow. Zobaczymy, co z tego bedzie mozliwe. "

 

Wywiad dla Wyborczej - Wędrówki z Norbertem

zur77

180829_1808_06esm180829_1807_04esm180829_1825_14esm1180829_1855_25esm1180829_1853_22esm1180829_1803_01esm180829_1828_17esm180829_1836_19esm1180829_1845_44_tt_oksm1180829_1855_29esm180829_1857_38esm1180829_1824_09esm1

  

180829_1942_82esm1180829_1935_72esm1180829_1905_50esm1180829_1942_79esm180829_1907_57esm1180829_1906_54esm1180829_2000_87esm1180829_2010_02esm180829_2007_95esm180829_2004_93esm1180829_2014_09esm1

Norbert Frątczak jest dziennikarzem Wyborcza Warszawa i postanowił zrobić materiał o mnie. O Norbrcie 2 rzeczy - po pierwsze nie używa dyktafonu tylko notatnik ( lubi zapisywać materiał już przefiltrowany przez swój umysł ), po drugie zawsze ma przy sobie  frisbee   :)

 Jak zwykle w takich wypadkach poszliśmy na spacer zobaczyć kogo uda się spotkać. Towarzyszyła nam Ala a na polach Mokotowskich dołączył fotograf Maciek - strzelił mi kilka fot wśród drzew.
 
Wpierw wpadliśmy na Małgorztę Chomont - dziewczynę która jakiś rok temu zachwyciła mnie opowieściami o Islandi -  opowiedziała nam o swych zdjęciach  i o tym że niedługo ma wystawę ( jak ktoś ma czas 8 września o 19 to link do wystawy tu:
wejście od ulicy Żytnia 50  )
 
Potem na polach ekipa ćwicząca Kung Fu( Mistrz trenuje od 10 lat )  , 4 dziewczyny z Psychologii na spotkaniu przed panieńskim - tu było zabawnie bo po pierwsze okazło się że i Norbert kończył psychologię a po drugie dziewczyny myślały że jest moim synem :)))
 
Dalej para grająca w niespotykaną odmianę badmintona - to tu wyszło ze Norbert zawsze ma przy sobie  frisbee - a zakończyliśmy podziwiając kurnik Doroty i głaszcząc kozy i psy
 
Co z tego wyszło zobaczyć będzie można jutro w piątkowym papierowym  wydaniu Gazety wyborczej - jestem bardzo ciekaw :)
 
----------------------
Jak ktoś nie wie kim jest Dorota zapraszam tu :
 
 
 

Alicja - Pierwszy Raz Tak Mocno :)

zur77

180802_1745_11_smt180802_1746_16__smt

Spieszy się gdzieś.

- Mogę Ci zrobić zdjęcie?

- Nie, wstydzę się.

- Robię takiego bloga o ludziach, zajrzyj.

- AAA to pan - pisał pan o moich znajomych, grali dla pana na gitarach, śmiało niech pan robi - trochę się wstydzę bo po raz pierwszy jestem tak mocno umalowana - idę do Teatru...

......

Szlam na spotkanie z przyjaciółka z klasy do teatru, wyczekiwana chwila przez całe wakacje. Spektakl był swietny, na podstawie horroru Stephena Kinga pt „Misery”. Byłam bardzo podekscytowana przed i właśnie wtedy spotkałam Pana:))

Gabi i Krzysiek - Plan Na Wieczór - Pierwsze Wspólne Puzzle

zur77

puzzle180723_1000_95_sm

 - Gdzie jedziecie?

- Kupić puzzle

- Na prezent?
- Nie sami będziemy układać, to nasz plan na wieczór
- Niezła fantazja, fajnie - układacie puzzle? Macie ich więcej w domu?
- Nie , te będą pierwsze, jeszcze wszystko przed nami :)
- Jak ułożycie podeślijcie jak wyszło.
- Ok
- Jak się poznaliście?
- Poznaliśmy się w grze Wizard 101

 

Godzina W - Karolina i Monika - Ponad Godzinę

zur77

180801_1712_60_t_sm

- Dlaczego przyszłyśmy? Żeby oddać hołd Powstańcom.

- Jesteście z Warszawy?

- Nie mieszkamy ponad godzinę o Warszawy.

- Czyli przyjechałyście tu specjalnie?

- Tak

Godzina W - Dzień z Tatą

zur77

180801_1707_43t_sm180801_1707_45_smt

- Dlaczego tu jesteś?
- Żeby z Tata spędzić dzień, zawsze przychodzimy
- Gdzie masz Tatę?
- Stoi z tyłu :)

Godzina W

zur77

180801_1701_01_oke_sm180801_1701_02e_ok_sm_2180801_1701_00e_ok_sm_2180801_1658_85e_sm180801_1700_95e_ok_sm180801_1701_05_oke_sm180801_1702_10_sme180801_1705_34e_ok_sm180801_1703_18e_ok_sm

Plan był inny - chciałem dotrzeć nad Wisłę by zobaczyć Godzinę W na Rzece - odcięło mnie tu - dobre miejsce by porozmawiać

 

Ada - Szczęśliwa - Szczęście to proces

zur77

20180724_171220a_sh_sm20180724_1719370_b_sm20180724_161227_sma

- Uśmiechałaś się, o czym myślałaś?

- Ze jest fajna pogoda, że jeszcze tyle fajnych rzeczy mogę zrobić.

- Dziś czy w ogóle, w życiu ?

- W życiu -  wiesz jestem szczęśliwa.

- O rzadkie - tylko czasami ludzie mi mówią że są szczęśliwi. Sam ich pytam o najszczęśliwsze chwile w życiu - lubię patrzeć na ich twarze gdy robią przegląd szczęśliwych wspomnień. Ale często słyszę iż nie było szczęśliwych chwil albo myślą że źle usłyszeli i dopytują się czy chodzi mi o najnieszczęśliwsze chwile. To smutne. Jaki jest przepis na szczęście?

- To trudne, to lata pracy żeby docenić to co się ma :) Moje szczęście to proces, rozumienie tego, że na wiele rzeczy i tak nie masz wpływu. Szczęście to akceptacja, wyciąganie wniosków i płynięcie z prądem. Wiadomo, że są zakręty, ale z prądem  łatwiej się skręca i wszystko dzieje się samo ��

Roxana - Trzydziesta szósta

zur77

180720_1018_34_t_sm180720_1014_28_smt

-Maluję. Zdawałam na ASP, dobrze mi szło, leciałam przez egzaminy jak na skrzydłach.

Jestem trzydziesta szósta.

Są 34 miejsca.

Nie mogę się otrząsnąć...

Ela Jachura - Kocha Kolor :) Czas by fotografować...

zur77

12585474_pajakkwietnik12623060_czasnamaliny12622584_kolorypolnychchabrow12634368_amatormalinelaj_e3de3cb670a4b462254363b4e485f7a1112652901_strzykwawakwariummorskimwgdyni12632426_krasnikipurpuraczki12647199_samotniewzycie1OLANDIAczp1MOTYLE2p1POLOWIECncp1MAKIpc1POLNE_1p1WIATRAKI1p1MOTYLE2018p180716_1124_272sm180716_1123_26a_sm12601113_wazkanadwkra1PAW

- Co fotografujesz?
- Głównie kwiaty i owady a ty?
- Ludzi

- Nie lubię fotografować ludzi, krzywią się, wstydzą  - źle wychodzę na zdjęciach,  nie rób mi zdjęć brzydko wyglądam - wolę moje rośliny - kocham kolor :)

- Jak się zaczęło?
- Mój Ojciec interesował się fotografią, zdjęcia wywoływał w łazience - jak wszyscy chyba wtedy.  Pierwszy aparat dostałam jak miałam 7 lat . Potem zwalniałam się z pracy żeby skoczyć do Łazienek szukać kwiatów - po pracy było już za ciemno. Teraz na emeryturze  dopiero mam czas by fotografować...
Więcej fot tu :

 

Sebastian Teusz - Tropy Przodka

zur77

171026_1843_77a_kadr_sm18555931_1532621083476747_3433601468422235636_n_2_sharp_1_ok_318555931_1532621083476747_3433601468422235636_n_2_sharp_1_ok

 Wraca z pokazu filmu w muzeum etnograficznym.

- O czym był film?

- Film dotyczył Szolc-Rogozińskiego, który był w Kamerunie na kilka lat przed moim przodkiem, którego bigrafię staram się spisać.

- Jak coś będziesz miał daj znać

------------

Minęło 9 miesięcy - odezwał się:

- W tym tygodniu wrzuciłem jego biogram na wiki.

O moim przodku dowiedziałem się zupełnie przypadkiem trzy lata temu z facebooka. Dziennikarz z
Złotowa pisał o pewnym Teuszu, który był w Afryce i odkrył delfina. Tylko tyle. Zacząłem
poszukiwania, głównie przez Internet. Dowiedziałem się, ze rzeczywiście doszło do takiej wyprawy, co
więcej Eduard odkrył jeszcze kilkanaście innych gatunków roślin, które nazwał naszym nazwiskiem.
Miał bardzo ciekawy życiorys. Kiedy pracował w ogrodzie botanicznym w Berlinie otrzymał
propozycję zbadania rzeki Kuango na pograniczu Angoli. Na miejscu został zakładnikiem ludu Bayaka,
ale traktowano go jako gościa. W 1881 roku podpisał trzyletni kontrakt z belgami w Kongo gdzie
zajmował się głównie rolnictwem a po jego wygaśnięciu był dyrektorem plantacji w Kamerunie.
Kiedy się spotkaliśmy wracałem z pokazu filmu „Królowie, palawary i zapomniany odkrywca” w
państwowym Muzeum Etnograficznym.

- Skąd masz fotę przodka?

- Z książki Eugena Zintgraffa  Jest na http://archiv.org/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Julius_Eduard_Teusz

 

 

Lekcje u Doroty - Zaproszenie Do Odwiedzin :)

zur77

180420_1920_92_dor_xxsm180420_1929_44_dor_xxsm180416_2011_29t_xxsm180416_1956_11t___xxsm180420_1926_19_dor_xxsm180420_1917_46_dor_xxsm180420_1935_23_dor_xxsm180420_1944_82_dorxxsm180420_1936_78_dor_xxsm180420_1935_37_dor_xxsm

Dorota żyje na opuszczonych działkach, ma sporo zwierząt i chciałaby się dzielić wiedzą na temat ich hodowli.

- Chciałabym poświecić bezpłatnie 2 godziny w Soboty, miedzy 10 a 12 aby uczyć i pokazywać ludziom jak hodować zwierzęta i drób naturalnie. Może uda się w kimś zaszczepić tą pożyteczną pasje?

Dorotę można odwiedzać, zbiórka przy poczcie na ul Melomanów 10, można przyprowadzić dzieci, znajomych  i rodziny :)

Są psy, kury, indyk, króliki i oczywiście kozy - jest co głaskać, karmić czy doić:)

Zapraszam - tel do Doroty : 500 506 995 - poproszę o zgłaszanie się telefonicznie

tu na fejsie:

https://www.facebook.com/Nieznajomi/posts/1746000122151433

----------------------------

Poprzednie Wpisy O Dorocie:

http://nieznajomi.blox.pl/2018/04/Dorota-Produkowac-Tlen-Oraz-Jest-Miejsce-Do.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/12/Doreczyciele-Sw-Mikolaja-Dorota-Podzielic-sie-z.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/11/Magda-i-Kaja-Zwiadowcy-Sw-Mikolaja-Szlachetna.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/10/Dorota-Pozegnanie-Koziolka.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/10/Dorota-Okrazona-Osaczona-Ograbiona.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-1.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-2.html

 

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-3-Nocne.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Enklawa-Doroty-4.html

 

Wpisy o miejscu gdzie mieszka:

 

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Pajecza-Ostoja.html

 

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Domek-Muminkow.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Palac-Szecherezady.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Rosliny.html

http://nieznajomi.blox.pl/2017/04/Lokacja-Spustoszona-Kraina-Pasiasty-Ostatni.html

Beti - Przewiduje przyszłość

zur77

180626_1813_38_beti_2_

Projekt bardzo piękny! No, dobra - o sobie...?
Pracuję w wieży Orthank ;):
 
Tak śpiewam:
 
A tak rysuje moja córka:
 
Czasami przewiduję przyszłość. Albo może raczej wyczuwam energię? Nie jestem pewna, jeszcze się tego uczę ��
 
Widziałam  jeden art na WP o Tobie - poruszyły mnie zwłaszcza rozmowy z bezdomnymi. Ty robisz im zdjęcia, ja kiedyś pisałam o nich pracę licencjacką...
- Na jaki temat?
To była monografia Schroniska św. Brata Alberta. Miałam być pracownikiem socjalnym...
 

- Co udało Ci się przewidzieć?

- Najdziwniejszy przypadek miał miejsce jeszcze w czasach liceum. Zakochana byłam wówczas po uszy w koledze z tej samej klasy. Kiedyś wyrecytował mi wiersz Tuwima pt. "Sen złotowłosej dziewczynki". W tekście kilkakrotnie powtarza się fraza: "pomarańcze i mandarynki".

Codziennie wracał do domu pociągiem, ze stacji sąsiadującej z osiedlem, na którym mieszkała moja przyjaciółka. Nie wiedziałam, w jakich godzinach jeżdżą te pociągi (co istotne dla tej historii).

Mieszkałam wówczas w Śródmieściu, a przyjaciółka na Ochocie.

Pewnego popołudnia wybrałam się do niej z wizytą.
 
Kiedy wyszłam z domu, w drodze do tramwaju - w pewnym momencie zakiełkowała mi w głowie bardzo konkretna, intensywna wizja: on stoi na peronie i czeka na pociąg, ja idę przez peron po przeciwnej stronie torów (tędy właśnie prowadziła droga z tramwaju do domu przyjaciółki), dostrzegam go, zatrzymuję się i... rzucam do niego mandarynkę, ponad torami.
 
Uśmiechnęłam się na samą myśl, po czym... w drodze do tramwaju natknęłam się na stoisko z owocami.
Zgadniesz, co wydarzyło się pół godziny później? ��
 
- Kupiłas mandarynki a on tam stał - złapał?
- Złapał. Wszystko identycznie...
 
- Niezły talent czy było coś jeszcze? 
- Było jeszcze kilka epizodów, ostatni kilka tygodni temu.
Moja szefowa siedzi przy swoim biurku, naprzeciwko mnie. W pewnym momencie pytam ją: "czy wiesz może, kiedy dowiemy się czegoś na temat utraty opieki medycznej w firmie X"?
"Nie mam pojęcia" - odpowiada Marta. I kilkadziesiąt sekund później: "właśnie maila o tym dostałam, w tej chwili ☺".
Ja: "oho, jesteś świadkiem - czy powinnam to sobie dopisać do CV ☺?".
Marta: "może lepiej nie, bo mogłoby odstraszać... ��".
 
 
 
 

Angelika i Daniel - Wszędzie :)

zur77

180611_1617_52tsm180611_1654_59_z_pieskamism180611_1524_87sm180611_1616_50tsm180611_1621_62tsm180611_1621_61tsm180611_1633_22_tsm

Dom Rybaka, mega wysoka wieża we Władysławowie z fantastycznym widokiem. Schodząc mijam parę z  2 psiakami - pewnikiem niecodzienny widok na wieży.

- Wszędzie z Wami podróżują?

- Wszędzie !

© znajomi Nieznajomi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci